Nie wiem czy jestem dobrą nauczycielką. Weszłam w taką rolę wczoraj, na Chęcińskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku.
Uczyłam Panie chęcinianki (choć nie tylko), jak zdobić szkło na zimno.
Zajęć praktycznych będzie kilka. Mówiłam o swoim kilkunastoletnim doświadczeniu w tym względzie, pokazywałam farby do szkła, konturówki, klej, kryształki i dawałam najprostsze wskazówki (np. czym zmyć brudne palce, co zrobić, by konturówka była cieniutka, by klej nie zastygł). Potem zaczęła się część praktyczna. Było jak w ulu lub w mrowisku. Trochę się bałam na początku, czy podołam jako pedagog. A jak wyszło? – zobaczcie sami.
Dziękuję
Mirunia - artykuł i zdjęcia


