Głównymi atrakcjami obiektu są dwie hale produkcyjne – walcowania i gwoździarnia oraz układ hydroenergetyczny (koło wodne z osprzętem). Na terenie dawnej huty znajduje się największe w Polsce drewniane koło wodne (5,5 metra średnicy, 45 koni mechanicznych mocy).
Sercem obiektu jest natomiast ważące 20 ton koło zamachowe nazywane, z powodu zawrotnej prędkości (70 obrotów na minutę), Szaleńcem z Maleńca. Znajdziemy tu wiele ciekawych urządzeń takich jak prasy, nożyce, gwoździarki czy liczący 9 metrów drewniany kafar (w ostatnim okresie działalności fabryki służył do rozbijania żelaznych obręczy kół kolejowych, które to stanowiły surowiec wykorzystywany później do produkcji gwoździ).

Historia zabytkowego zakładu hutniczego w Maleńcu sięga roku 1782, kiedy to kasztelan łukowski Jacek Jezierski nakazał wzniesienie w miejscu tym rozległego zakładu metalurgicznego. Znajdowała się tu kopalnia rudy żelaza, wielkie piece, topornia, druciarnia i walcownia. Wybór miejsca nie był przypadkowy. Okolice te posiadały stosunkowo bogate złoża rud żelaza oraz obfitowały w wiele cieków wodnych, dzięki którym można było zastosować kołai turbiny wodne. Dla przemysłu najważniejsza była Czarna Koniecka (Malenicka), będąca prawobrzeżnym dopływem Pilicy. Rzeka ta swego czasu była określana mianem najpracowitszej rzeki Rzeczypospolitej ponieważ od XVI do XIX wieku energię jej wód wykorzystywało około 250 zakładów metalurgicznych.
W latach 30 XIX wieku zakład został poddany gruntownej modernizacji, w latach 50 XIX wieku instalacją nowoczesnych urządzeń służących do produkcji gwoździ, a w latach 70 urządzenia do produkcji łopat. Miejsce to stało się jednym z najnowocześniejszych zakładów górniczo-hutniczych. Niestety po okresie prosperity przyszły słabsze lata. Nowoczesny dawniej zakład mocno podupadł i aż do rozpoczęcia II Wojny Światowej wykorzystywał głównie sprzęt z XIX wieku. Po wojnie na skutek ogromnych zniszczeń i niedoborów znacząco zwiększyło się zapotrzebowanie na produkowane w Maleńcu łopaty i gwoździe. Produkcję kontynuowano nadal opierając ją na niekiedy ponad stuletnich urządzeniach. Łopatami tymi odbudowywano Warszawę i inne miasta zniszczone podczas wojny. Mimo wykorzystania przestarzałego sprzętu malenickie wyroby uchodziły za solidne i dobrze wykonane. Zakład zakończył swoją działalność w latach 60 XX wieku. Obecnie maszyny i urządzenia (po odnowie) uruchamiane są jedynie w celach pokazowych. Na terenie obiektu odbywają się także imprezy kulturalne oraz historyczne rekonstrukcje. Fabryczne urządzenia są obecnie w tak dobrym stanie, że park maszynowy jest sporadycznie uruchamiany i prezentowany w ramach pokazów dla turystów.
Notatka Marta Syzdół. Fot. Stanisław Król.


