Wiślica stara jest jak sama Polska, tutaj przecinały się ważne szlaki handlowe. Wiślica stała się liczącym ośrodkiem gospodarczym, politycznym, a nawet kościelnym. Najstarsze ślady osadnictwa pochodzą z II poł. IX wieku. Prawa miejskie otrzymała w drugiej poł. XIII w. Za panowania Kazimierza Wielkiego w XIV wieku wzniesiono mury obronne o trzech bramach: Krakowskiej, Buskiej i Zamkowej, rozbudowano zamek, wystawiono nowy kościół kolegiacki. Miasto otrzymało też szereg korzystnych przywilejów gospodarczych, np. prawo do sprzedaży soli.
Z Wiślicą związany jest Jan Długosz (kronikarz i historyk), kustosz miejscowej kolegiaty, fundator dzwonnicy i Domu Długosza w którym obecnie w budynku mieści się plebania i muzeum. Kolegiata p.w. Narodzenia Najświętszej Marii Panny góruje nad zabudową Wiślicy. Wzniesiono ją na miejscu pierwotnej świątyni romańskiej. W głównym ołtarzu jest figura Matki Boskiej (Madonna Łokietkowa) z około 1300 r
.Z figurą Madonny wiąże się piękna legenda:
W czasie walk z Wacławem Czeskim o tron krakowski, ukrywał się w podziemiach wiślickiego kościoła Władysław Łokietek . Tam - jak wspomina Jan Długosz - żarliwie się modlił do Matki Najświętszej. Pewnego razu, podczas modlitwy, Łokietek zwrócił się do Maryi słowami hymnu "Witaj Gwiazdo morza". Powiedział: "Okaż się nam Matką". Wówczas usłyszał odpowiedź: "Wstań, Władysławie, idź, zwyciężysz". W dowód wdzięczności za wysłuchane prośby, król zapowiedział, że ufunduje kościół. Obietnicę spełnił jego syn - Kazimierz Wielki wybudował świątynię w 1350 roku.
W 1959 r. w podziemiach gotyckiej kolegiaty odkryto ozdobną posadzkę romańską. Pierwotnie znajdowała się w krypcie grobowej pierwszego kościoła, wykonano ją ok. 1170 roku. Jej powierzchnię zdobią rytowane postacie modlących się osób tak zwanych orantów, wśród których występuje jej prawdopodobny fundator - książę Kazimierz Sprawiedliwy.
Widnieje tam też werset wykuty antykwą : Tekst tłumaczy się: Ci chcą być podeptani aby mogli być wzniesieni do gwiazd..." 9 m2 romańskiej posadzki z Wiślicy stanowi unikat w skali Europy. Zaskakująca jest zwłaszcza technika jej wykonania. Na dobrze przygotowane warstwy podłoża wylewano płynną masę gipsową, po czym w jeszcze miękkim podłożu wycinano sylwetki postaci. Zaraz potem powstałe wyżłobienia wypełniano masą zabarwioną na czarno utartym węglem drzewnym. Trzeba przyznać, że twórca musiał być niezwykle wytrzymały. Zabytek odsłonięto spod warstw gruzu, którym został zasypany w XIV w. podczas budowy obecnej kolegiaty. W styczniu 2018 roku Wiślica odzyskała dawno utracone prawa miejskie. O wszystkim opowiedziała nam Pani przewodnik - Agnieszka Górniak.
Ewa Kot słuchaczka CHUTW
Zdjęcia Marta Syzdół i Józef Łysak


