Wykład trzeci i ostatni z cyklu wykładów o Janie Pawle II przygotowany przez ks. dr Rafała Dudałę.
„Więc kochaj idąc w głąb i docierając do woli, by nie czuć ucieczki serca i myśli męczącej kontroli!”
„Nie łam tej we mnie bariery, bo bardzo potrzebna wszystkim. Każda droga człowiecza prowadzi w kierunku myśli.”
„Nie ma miejsca na serce i myśl, jest tylko ten moment, który wybucha we mnie jak krzyż.”
Słuszną wydaje się być ta intuicja, która każe, na przekór principium krytycznoliterackiemu, doszukiwać się w mówiącym podmiocie lirycznym profilu samego Autora. Kolejno – Człowiek emocji, Człowiek intelektu i Człowiek woli, a wszyscy ‘oni’ współtworzą Profile Cyrenejczyka (1958) „odmalowane” w cyklu poetyckim noszącym ten właśnie tytuł. I choć analogia to wielce daleka, to przecież te, jak i wiele innych ludzkich „sylwetek”, spotkać można w przebogatej biografii ducha Karola Wojtyły.
Owszem, bardzo ważnym pozostaje to, co z zewnątrz kształtowało osobowość i hart ducha Jana Pawła II, zwłaszcza dzieje narodu, na przestrzeni których powstawała epopeja życia „polskiego” Papieża. Czy to jednak wystarczy do zrozumienia jego fenomenu? Kiedyś, w jednej z prywatnych rozmów, nawiązując do pewnych biograficznych prób i nacisku, jaki kładą one na jego rolę jako męża stanu, Ojciec Święty zauważył: „Usiłują zrozumieć mnie od zewnątrz. Ale mnie można zrozumieć tylko od wewnątrz”. Sam zresztą pisał we wstępie do dramatu Brat naszego Boga: „Pomiędzy samą postacią a próbą jej przeniknięcia przebiega pasmo dla historii niedostępne. W ogóle bowiem człowiek ma to do siebie, że niepodobna go wyczerpać historycznie. Pierwiastek pozahistoryczny w nim tkwi, owszem, leży u źródeł jego człowieczeństwa. Próba zaś przeniknięcia człowieka łączy się z sięganiem do tych źródeł”. To właśnie na drodze poszukiwania tych źródeł powstała – stworzona przez George’a Weigela – próba myślenia o Karolu Wojtyle „jako biegnącym wzdłuż szczególnie szerokiego toru”. Przywołując mądrość Tomasza z Akwinu, który każe nam stale pamiętać, iż łaska nie niszczy natury, lecz na niej buduje i ją wydoskonala, pytamy zatem: kim był 264. Biskup Rzymu, gdy chcieć spojrzeć nań „od wewnątrz”? Intelektualista wolny od profesorskich naleciałości, mający głębokie uznanie dla prostej pobożności ludowej; znakomity filozof, choć nigdy nie pobierał szerokich nauk w tym zakresie; mistyk, który przez niemal siedemdziesiąt lat był pełnym energii sportowcem; celibatariusz mający wybitny wgląd w ludzką seksualność; przez blisko czterdzieści lat żyjący pod reżimem totalitarnym, a jakże trafnie piszący o kulturze czyniącej demokrację możliwą; Polak o silnej wrażliwości wobec Żydów i judaizmu; wywierał znaczący wpływ na sprawy świata i życie Kościoła, nie przejawiając najmniejszego zainteresowania dla teorii sprawowania władzy; bezspornie najlepiej poinformowany człowiek na świecie, a tak rzadko czytał gazety; wybitny mąż stanu, choć bez szerszego przygotowania do tego rodzaju pracy; w młodości posiadał znakomitych mentorów, ale głównie był samoukiem szybko uczącym się z doświadczenia; posiadał zdolność przenikliwego wglądu w spotkanych ludzi, tak, że człowiek pragnął jemu powierzyć podjęcie decyzji, lecz jego podsumowująca wypowiedź jako spowiednika i duchowego kierownika brzmiała zawsze: „Musisz sam zdecydować”; wykazywał umiejętność oddziaływania na uczucia największych w ludzkich dziejach tłumów, nigdy jednak nie poczuł pokusy demagogii; wzorem apostoła Jana był uczniem znanym z głębi swojej miłości, a zarazem powołany do pełnienia urzędu obdarzonego w Kościele władzą i jurysdykcją apostoła Piotra.
Kardynał Paul Poupard dla unaocznienia zmian, jakie dokonały się za Spiżową Bramą po wyborze na papieża Karola Wojtyły, opowiedział następującą historię: „Gdy pierwszy raz wkroczyłem do prywatnej biblioteki za Jana XXIII, papież przyjął mnie słowami: «Filio bello!», co w wolnym tłumaczeniu znaczy tyle, co: «Synku!». Kilka lat później – byłem nadal w Sekretariacie Stanu – przyszedłem tu do Pawła VI: «Drogi Monsignore», tak odezwał się do mnie. Kiedy wszedłem tu po raz pierwszy za Jana Pawła II w 1979 roku, papież mocno uścisnął mi rękę i powiedział: «A więc? Co słychać?». Pomyślałem sobie: czasy się zmieniły!”.
Nie lękajcie się. Rozmowy z Janem Pawłem II [André Frossard]. Dar i Tajemnica. W pięćdziesiątą rocznicę moich święceń kapłańskich. Wstańcie, chodźmy!
Wykłady o Janie Pawle II mogliśmy zamieszczać dzięki kol. Wandzi Polańskiej.


