Bajkał – to unikatowe i bodaj najbardziej tajemnicze jezioro na świecie, jako pierwsi zbadali go Polacy – zesłańcy po Powstaniu Styczniowym, które wybuchło 22 stycznia 1863 r., a wiosną roku następnego zakończyło się klęską. W powstaniu zginęło około 30 tys. osób, ponad 7 tys. dostało się do niewoli, kilka tysięcy wcielono przymusowo do rosyjskiego wojska, 669 powstańców stracono. Historycy szacują, że liczba Polaków zesłanych na katorgę na odległej „nieludzkiej ziemi” sięga około 20 tys. Powstańcy styczniowi nie byli pierwszymi Polakami zesłanymi na katorgę na Syberii. Wcześniej osiedlono tam konfederatów barskich, żołnierzy powstania kościuszkowskiego i listopadowego. Wśród licznych zesłańców Powstania Styczniowego znaleźli się tam także przyrodnicy, którzy wnieśli ogromny wkład w poznanie syberyjskiej flory, fauny oraz budowy geologicznej. Najbardziej zasłużeni na tym polu zesłańcy to Benedykt Dybowski (1833-1930), Aleksander Czekanowski (1833-1876), Jan Czerski (1845-1892) i Wiktor Godlewski (1831-1900). Do czasu rozpoczęcia badań przez Benedykta Dybowskiego jezioro Bajkał uważano za zupełnie nieciekawe i niemal martwe. Dopiero jego dorobek badawczy ukazał światu niezwykłe bogactwo flory i fauny tego unikatowego akwenu.

Benedykt Tadeusz Dybowski – wybitny polski naukowiec, słynny podróżnik i odkrywca, geograf, zoolog, lekarz, językoznawca, jeden z ojców polskiej limnologii – urodził się w rodzinie szlacheckiej (herb Nałęcz) w dniu 30 kwietnia (12 maja) 1833 r. w Adamczynie, k. Mińska na dzisiejszej Białorusi, w majątku dziadków ze strony matki, jako jedno z sześciorga dzieci Salomei z Przesieckich i Jana Dybowskiego, uczestnika Powstania Listopadowego (rodzina Dybowskich wywodziła się z Kujaw, ze wsi Dybów pod Toruniem). Początkowo pobierał nauki w domu, a po zdaniu stosownego egzaminu przyjęto go do III klasy gimnazjum w Mińsku, gdzie zdał egzamin maturalny, a następnie został studentem na Wydziale Medycznym carskiego Uniwersytetu w Dorpacie (obecnie Tartu w Estonii), gdzie studiował od 1853 do 1857 r. medycynę i pogłębiał swoją wiedzę przyrodniczą. W maju 1857 r. relegowano go z uczelni za sekundowanie w pojedynku. Po tym wydarzeniu kontynuował studia we Wrocławiu, a następnie od 1858 r. w Berlinie, gdzie oprócz medycyny studiował biologię i paleontologię. Na Wydziale Lekarskim uniwersytetu berlińskiego w 1860 r. uzyskał stopień doktora, a jego dysertacja doktorska dotyczyła determinacji płci wśród pszczół. W roku 1859 Karol Darwin opublikował swoje dzieło pt. „O powstawaniu gatunków”, które zafascynowało Dybowskiego, a on jako jeden z pierwszych stał się zwolennikiem teorii ewolucji. W 1861 r. powrócił na uniwersytet w Dorpacie i w 1862 r. nostryfikował dyplom prezentując pracę doktorską o rybach karpiowatych Inflant. Praca ta to obroniony drugi doktorat, który przyniósł mu uznanie w środowisku naukowym jako wybitnemu badaczowi. W 1862 r. Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie zaproponował mu etat profesora w katedrze zoologii, jednak władze austriackie zablokowało tą decyzję, z powodu zaangażowania w wystąpienia patriotyczne na Uniwersytecie Wileńskim, mające miejsce rok wcześniej – po których na krótko trafił do więzienia, w tej sytuacji Dybowski musiał pożegnać się z posadą profesora w Krakowie. Wkrótce znalazł zatrudnienie w Warszawskiej Szkole Głównej, obejmując stanowisko profesora-adiunkta w katedrze zoologii i anatomii porównawczej. Tutaj zaangażował się w działalność konspiracyjną poprzedzającą wybuch Powstania Styczniowego, zostając komisarzem Rządu Narodowego na Litwę i Białoruś. Pod koniec Powstania, tj. w dniu 26 marca 1864 r. został aresztowany i osadzony z razu na Pawiaku, a następnie w X Pawilonie Cytadeli Warszawskiej i niewiele brakowało, aby zawisł na szubienicy (podobnie jak Romuald Traugutt – ostatni dyktator styczniowego zrywu), jednak dzięki wstawiennictwu niemieckich uczonych (jego dawnych profesorów Grubego i Reicherta) oraz samego Otto von Bismarka, car Aleksander II niemal w ostatniej chwili postanowił w zamian kary śmierci „pozbawić wszystkich praw stanu i zesłać do robót ciężkich na lat dwanaście, a majątek rodowy i nabyty skonfiskować na rzecz skarbu”. Wspólnie z 50 zesłańcami przebył drogę liczącą 8 tys. km, trwającą cztery miesiące, aż do wiosny 1865 r. Podróż ta prowadziła przez Petersburg, Moskwę, Niżny Nowogród, Tobolsk, Irkuck, Czytę, Darasuń i odbywała się różnymi środkami transportu: koleją żelazną, kibitkami, saniami oraz pieszo. Prawie połowę trasy, czyli odcinek drogi z Tobolska do Irkucka, zesłańcy przeszli na własnych nogach. Więźniowie polityczni często maszerowali w łachmanach, popsute buty zastępowały szmaty owinięte na stopach, a ostry syberyjski klimat i nieludzkie traktowanie były dodatkowymi uciążliwościami. Benedykt Dybowski miał znacznie cięższy bagaż niż inni, bowiem były w nim nie tylko ciepłe ubrania, ale też lupy, mikroskop firmy „Benesch Wasserlein”, narzędzia chirurgiczne oraz książki niezbędne do pracy naukowej. W 1865 r. jako zesłaniec rozpoczął działalność badawczą na dalekiej Syberii. Pracował w kopalni w Nereczyńsku w pobliżu Czyty oraz w Darasuniu przy wyrębie lasu na stokach Gór Jabłonowych, a przy okazji opisując tamtejszą faunę. Po dwóch latach zesłania, a więc w 1867 r. uzyskał, wraz z innym uczonym-zesłańcem Wiktorem Godlewskim, zgodę na osiedlenie się w miejscowości Kułtuk, położonej na zachodnim brzegu Bajkału. Należy wspomnieć, że rok wcześniej upadło tam tzw. powstanie zabajkalskie, wywołane przezpolskich zesłańców w dniu 24 czerwca 1866 r. Na karę śmierci skazano wówczas siedmiu przywódców powstania – wyrok ogłoszono 19 listopada 1866 r., ostatecznie 27 listopada 1866 r. rozstrzelano czterech z nich: Narcyza Celińskiego, Władysława Kotkowskiego, Jakuba Reinera i Gustawa Szaramowicza. Wyroki śmierci wykonano w Irkucku na przedmieściu Uszakowka, w pobliżu Angary, a ostatniej posługi powstańcom udzielił ówczesny proboszcz katolickiej parafii irkuckiej – również zesłaniec – wspomniany wcześniej ks. Krzysztof Szwernicki. Wspólnie z Wiktorem Godlewskim, rozpoczęli badania fauny Bajkału wykazując, że jezioro to zamieszkuje ogromny odsetek endemicznych gatunków, czyli nie występujących nigdzie więcej na świecie poza tym miejscem. Opisano 116 nowych gatunków skorupiaków i 6 nowych gatunków ryb. Również zebrane przez Dybowskiego materiały stały się podstawą do opisania przez jego młodszego brata Władysława 88 gatunków mięczaków i 9 gatunków gąbek, a kolejne okazy zebrane w Bajkale opracowali uczeni: Grube z Berlina, Roman Gutwiński z Krakowa oraz Józef Nusbaum ze Lwowa. Badania prowadzili w ekstremalnych warunkach, nawet przy 40-stopniowym mrozie, z wykorzystaniem samodzielnie wykonanych narzędzi. Prace badawcze polegały na zapuszczaniu w wyrąbanych 79 przeręblach przyrządów do łowienia okazów fauny, tj. cylindrów i płatów z przynętą, na głębokość od 400 do 1240 m. Przeręble wykonywali co 100 m wzdłuż linii prostej, oddalając się od Kułtuka. Benedykt Dybowski wspominał w swoim pamiętniku: „Kilka tygodni z rzędu przebywaliśmy na lodzie jeziora bez namiotu, nocowaliśmy, ścieląc posłanie na powierzchni śniegów i lodów. Wróciliśmy do Kułtuka z obrzękłymi twarzami, z popękanymi ustami i z czerwonymi oczami”. Badania przyrodnicze spotkały się z uznaniem rosyjskiego świata nauki wyrażone przyznaniem Dybowskiemu medalu Petersburskiego Towarzystwa Nauk. Badania i publikacje dotyczące fauny i środowiska przyrodniczego Bajkału rozsławiły Benedykta Dybowskiego na cały świat, umożliwiając mu, przy wydatnym udziale przyjaciół z Towarzystwa Geograficznego w Irkucku i Akademii w Petersburgu, podjęcie starań o ostateczną amnestię. W 1877 r. powrócił z zesłania jako wielki uczony, odkrywca Syberii. Przywiózł również ogromne i bezcenne zbiory i przekazał je Gabinetowi Zoologicznemu w Warszawie. Po powrocie, z braku możliwości zatrudnienia w liczących się uniwersytetach, przez rok pracował w Warszawie jako lekarz, jednak nie mógł się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Podjął więc decyzję o powrocie na Syberię, ciągnęło go bowiem do niezbadanych i dziewiczych bezkresów tamtejszej przyrody. Dybowski zorganizował i stanął na czele ekspedycji na Kamczatkę. Na miejscu w Pietropawłowsku, objął posadę lekarza obwodowego. Równolegle prowadził również badania naukowe z zakresu zoologii, lingwistyki i antropologii, zarówno na Kamczatce, jak i na Wyspie Beringa. Założył szpital dla trędowatych i z własnej kiesy zakupił niewielkie stado reniferów, których mięso pozwoliło uratować wiele osób od śmierci głodowej. Jego działalność humanitarna i zaangażowanie w kwestie społeczne odzwierciedla przydomek nadany mu przez mieszkańców Kamczatki – „Dobry Biały Bóg”. Z dalekiej Syberii powrócił do kraju w 1883 r. i objął posadę profesora zwyczajnego zoologii i anatomii porównawczej oraz antropologii na Uniwersytecie Lwowskim. Założył tu Muzeum Zoologiczne, noszące do dziś jego imię, wyposażył je w około 110 tys. eksponatów przywiezionych z Bajkału, Kamczatki, wschodniej Syberii i południowej Rosji. W 1886 r. społeczność akademicka Uniwersytetu Lwowskiego powierzyła Benedyktowi Dybowskiemu funkcję dziekana Wydziału Filologicznego, natomiast w 1900 r. zaszczytne stanowisko rektora, jednak tego zaszczytu nie przyjął, gdyż interesowała go wyłącznie praca naukowa i dydaktyczna. W 1906 r. B. Dybowski, przeszedł na emeryturę w wieku 73 lat, w dalszym ciągu kontynuował naukową pracę w „Białym Domku” przy ul. Zaścianek we Lwowie, gdzie mieszkał z rodziną, z żoną Heleną z Lipnickich i dziećmi. Wybitny Polak miłujący swój kraj i pracujący dla niego nawet na obczyźnie – Benedykt Dybowski zmarł 31 stycznia 1930 r., został pochowany na górce powstańców styczniowych na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie. Józef Piłsudski w liście do wdowy napisał: „…Piękna i czysta postać sp. prof. Benedykta Dybowskiego, jego gorący patriotyzm, który tchnął tyle ducha i wiary, oraz spuścizna naukowa, którą zostawił po sobie, stanowić będą bezcenny skarbiec ducha dla przyszłych pokoleń”.


