Bona Sforza. Powiew Italii na polskim dworze.

 Znane i mniej znane fakty z życia królowej Bony”. Wykład Pani mgr Monika Majchrzyk Dyrektor Zamku w Chęcinach.

Królowa Bona pochodziła z możnego rodu Sforzów z Włoch. Sforzowie należeli nie tylko do najbardziej majętnych, ale też do niesamowicie wpływowych rodzin ówczesnej Italii. Bona Sforza urodziła się w miejscowości Vigevano, znajdującej się w ówczesnym Księstwie Mediolanu. Początek jej życia nie był łatwy, ponieważ ojciec Bony Gian Galeazzo, mimo że był dziedzicznym władcą Mediolanu, został odsunięty przez swojego stryja Lodovico il Moro. Sprawował on faktyczną władzę w jego imieniu. Wiązało się to też z koniecznością wyjazdu żony księcia, a matki Bony Izabeli Aragońskiej do posiadłości w Bari na południu Włoch.

 

Tam przez wiele lat przebywały obie w nadziei na powrót do pełni wpływów. Izabela celem poprawy sytuacji poszukiwała odpowiedniego męża dla córki, szczególnie że jedyna pozostała przy życiu z czwórki rodzeństwa. Zygmunt I Stary został wybrany na władcę po śmierci swojego brata Aleksandra i był ostatnim z synów Kazimierz IV Jagiellończyka. Początkowo wybrany został na wielkiego księcia litewskiego, a z czasem dopiero na króla Polski. Koronowany został w katedrze wawelskiej przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Andrzeja Boryszewskiego 24 stycznia 1507 r. Swój przydomek zawdzięcza przede wszystkim dość późnemu wiekowi, w którym objął tron (miał wtedy 40 lat), jak i przeżytym latom – w momencie śmierci miał bowiem 81 lat, co jak na tamte czasy było wynikiem bardzo dobrym.Jego pierwszą żoną była Barbara Zapolya, córka magnata węgierskiego Jana, z którą wziął ślub w 1512 r. Zmarła dość szybko na skutek powikłań poporodowych w 1515 r.Matka Bony Izabela odnalazła odpowiedniego kandydata dla córki, wykorzystując fakt śmierci królowej polskiej Barbary. Dzięki wstawiennictwu Habsburgów udało się przeforsować kandydaturę księżniczki z dalekiego Bari.

 

Ślub odbył się 15 kwietnia 1518 r. w katedrze na Wawelu. Współcześnie powstało się stwierdzenie, że Bona była zgorzkniałą, brzydką kobietą o cechach wyłącznie negatywnych. Nic bardziej mylnego – jeden z przekazów z epoki stwierdza, że była ona kobietą niezwykle piękną i dostojną, bogato i stylowo ubraną – klasyczna włoska piękność. Para nie była dobrana – króla i królową dzieliło 27 lat różnicy, podobnie jak cechy charakteru – Bona była żywiołowa i energiczna, Zygmunt spokojny i z racji wieku dużo mniej porywczy. W dawnej tradycji obowiązkowo kolejna żona władcy zobowiązana była do wniesienia po ślubie posagu. Jego wysokość osiągnęła 100 tys. dukatów. Król zobowiązany był natomiast do zabezpieczenia posagu w postaci dóbr terytorialnych i różnego rodzaju innych dochodów. Bonie król Zygmunt przeznaczył m.in. starostwa konińskie, łęczyckie, rawskie, bieckie, nowokorczyńskie, a także nasze starostwo chęcińskie. Królowa miała prawo pobierać z nich opłaty, które zamiast trafiać bezpośrednio do kasy króla, zasilały trzos królowej. Dlatego też Chęciny wraz z okolicznymi wsiami (np. Polichnem, Korzeckiem, Radkowicami, Starochęcinami, Bolechowicami, Gałęzicami, Wolą Murowaną, Szewcami, Zawadą, Charężowem, Miedzianką, Brzegami, Żernikami, a nawet dalekimi Radoszycami - miastem) spełniały wyjątkową rolę w życiu królowej Bony.

Królowa Bona wprowadziła na wawelski dwór włoskie zwyczaje. Kobieta z temperamentem chętnie organizowała bale i przyjęcia, zapraszając masę gości. Choć nie była pierwszą Włoszką, która mieszkała w Polsce rozpowszechniła myśli odrodzeniowe w polskiej kulturze. Z Bari zabrała ze sobą liczny dwór złożony prawie wyłącznie z Włochów. Choć nie jest prawdą, że to ona sprowadziła na polskie stoły włoszczyznę (w Polsce jadano już kalafiora, kapustę czy sałatę), to zdecydowanie była jej zwolenniczką i upowszechniła jedzenie warzyw. Wprowadziła do powszechnego użytku karczochy czy selera oraz pomarańcze, cytryny czy oliwki. Wydawała na utrzymanie swojego dworu większe sumy pieniężne od swojego męża o ok. 50%. Była zdumiona kalorycznością polskiej kuchni – za jej czasów ukuło się twierdzenie, że „jeden Polak zje za pięciu Włochów”. Wraz z przybyciem królowej Bony na dwór wawelski pojawiły się też nowinki w dziedzinie mody. Ubiór polskiej szlachty zdominowany głównie był przez wpływy węgierskie (żupany, delie), niemieckie i ruskie (np. czapki-kołpaki). Kobiety zakrywały swoim ubiorem całe ciało, zasłaniając się po szyję. Dzięki wpływom włoskim wyjątkowego znaczenia nabrała bielizna. W kobiecych sukniach pojawiły się szerokie dekolty, czasem zasłaniane cienką warstwą płótna lub jedwabiu. Do polskiej garderoby zawędrował też sajan, czyli rodzaj kaftana czy sukni do pasa z doszytą krótką spódniczką, ubierany zarówno przez kobiety jak i przez mężczyzn. Bona zapoczątkowała modę na odcinane ozdobne rękawy w sukni wierzchniej, przez które wystawały fałdy białej koszuli często haftowanej złotą nitką. Pojawiły się także bufiaste spodnie do kolan oraz botki siekane, ze zdobnymi nacięciami zwanymi rzezaniem. Na głowę nakładano czepce lub nacinany i zdobiony piórem beret.

 

 

Królowa Bona zasłynęła m.in. ze swojej działalności świetnej organizatorki. Potrafiła wykupić z zastawu od szlachty mnóstwo dóbr królewskich, które królowie zastawiali za pieniądze. Zwykła mawiać: „U was dukaty leżą na gościńcach, schylić się jeno, ażeby je zebrać. Nikt nie chce? Tym lepiej dla mnie”. Sentencja świetnie opisuje jej atuty – w czasie panowania swojego męża potrafiła zgromadzić bogactwa, rozwijając przy tym wiele miast (np. na Mazowszu), zagospodarowała masę nieużytków, budowała mosty, młyny i tartaki. Jednym z miast które rozbudowała był Bar, leżący dziś na Ukrainie. Początkowo miasto nazywało się Rów, jednak zmieniono nazwę na Bar, by przypominało ono rodzinne włoskie Bari. Bona znana była również z jej zaangażowania w sprawy państwowe. Potrafiła zgromadzić sobie zwolenników, budując silne stronnictwo polityczne. Stworzyła tzw. triumwirat, czyli trójkę dostojników państwowych, którzy popierali jej politykę. Utrzymywała kontakty listowne z różnymi osobistościami z całej Europy, m.in. z najsłynniejszą chyba żoną sułtana tureckiego Sulejmana Wspaniałego Roksolaną, którą zobaczyć można w serialu „Wspaniałe stulecie”.

 

Jednym z największych osiągnięć Bony było doprowadzenie do koronacji własnego syna Zygmunta Augusta na króla jeszcze za panowania jego ojca Zygmunta Starego. Dokonano tego w 1530 r. Choć uważa się, że to francuski Henryk Walezy był pierwszym królem elekcyjnym, nie jest to do końca prawda. Od czasów Władysława Jagiełły każdy władca musiał być zaakceptowany przez polską szlachtę, dopiero wtedy zostawał królem. Koronacja za życia króla była ewenementem w historii. To nie do końca spodobało się szlachcie, która zbuntowała się właśnie przeciwko tej koronacji jak i z powodu intensywności działań królowej Bony na dworze i kierowaniem przez nią polityką. Wybuchła wtedy tzw. wojna kokosza, a raczej bunt szlachty polskiej przeciwko królowi. Nie doprowadziła ona jednak do żadnych zmian przez co zyskała swoją nazwę. Największymi politycznymi wrogami królowej byli Habsburgowie, a na gruncie krajowym Radziwiłłowie. Najbardziej znienawidzonymi byli kanclerz wielki litewski Mikołaj Radziwiłł „Czarny” oraz jego brat stryjeczny Mikołaj Radziwiłł „Rudy”, którzy ze względu na swoje sympatie do Habsburgów i niezwykłe bogactwo sprzeciwiali się Bonie. Siostrą „Rudego” była Barbara Radziwiłłówna – ukochana syna Bony Zygmunta Augusta, z którą król w 1547 r. potajemnie wziął ślub. Bona była wściekła – nienawidziła bowiem synowej, zaś nadopiekuńcza miłość do syna nie pozwoliła na zaakceptowanie jego decyzji. Szczęście małżeńskie Zygmunta i Barbary nie trwało długo. Została koronowana na królową dopiero w 1550 r., ale już rok później zmarła. Przyczyną jej śmierci był prawdopodobnie rak szyjki macicy, ale mogła również umrzeć z powodu choroby wenerycznej - kiły, popularnej wśród elit XVI-wiecznych dworów europejskich. Została pochowana w katedrze wileńskiej 24 czerwca 1551 r. Posądzano królową Bonę o otrucie swojej znienawidzonej synowej, ale współczesne badania nie wykazały ingerencji osób trzecich w śmierci Barbary. Co ciekawe Bonę posądzano także o otrucie książąt mazowieckich – Stanisława i Janusza, po których śmierci księstwo mazowieckie włączono do państwa polskiego na stałe.Różnica charakterów i nieposłuszeństwo Zygmunta doprowadziło do opuszczenia przez Bonę Wawelu. Początkowo osiadła ona na Mazowszu, po czym postanowiła wrócić do Italii. Z podróżą związana jest legenda o Białej Damie – duchu królowej, który poszukuje utraconych pod Chęcinami skarbów. Królowa „zgubiła” je, kiedy po wizycie na naszym Zamku wyruszyła do Bari, a po drodze przejeżdżając przez drewniany most tenże zawalił się pod ciężarem klejnotów i złota. Z wydarzeniem związana jest tez druga legenda – o Czarnym Rycerzu. Jeden z dworzan, który na nieszczęście dla niego nie był w Chęcinach z królową podczas jej pobytu, wysłany został po pomoc do Zamku. Niestety – załoga warowni mu nie uwierzyła i kazała mu iść precz. Honorowy rycerz, który nie wypełnił zadania najpierw odebrał życie swojemu koniowi, a następnie sobie. Od tego czasu pojawia się na wzgórzach jako duch galopującego, czarnego jeźdźca w pelerynie.

Królowa ostatecznie powróciła do Włoch w 1556 r., ale już rok później została otruta na zlecenie Habsburgów. Pożyczając bowiem w 1557 r. niebagatelną sumę 430 tys. dukatów w złocie Filipowi II Habsburgowi [grafika po prawej] stała się niewygodną wierzycielką. Żeby uniknąć spłaty król Hiszpanii zlecił otrucie Bony jej dworzaninowi – Janowi Wawrzyńcowi Pappacodzie. Ten dolewał jej trucizny do trunków, by powoli uśmiercać swoją panią. Kiedy królowa była już w stanie agonalnym sfałszowano jej testament, dzięki czemu Filip obszedł prawo i nie spłacił ww. sum. Co ciekawe jeden z polskich posłów w 2012 r. obliczył wierzytelność na sumę 235 mln zł, jednak ze względu na to, że królowa udzieliła pożyczki z własnej kieszeni, Rzeczpospolita nie ma prawa domagać się od rządu Hiszpanii zwrotu pieniędzy. Na slajdzie obraz Jana Matejki „Otrucie królowej Bony”.

 

 

Bona Sforza z Zygmuntem Starym doczekali się licznego potomstwa, z którego dwoje zostało królami, dwoje królowymi a jedna córka księżną.

Najstarsza córka Izabela [1] została wydana za Jana Zapolya, zostając tym samym w 1539 r. królową Węgier. Drugim dzieckiem był Zygmunt August [2], król Polski i wielki książę litewski. Trzecim dzieckiem była Zofia [3], którą wydano z kolei za księcia brunszwickiego Henryka II Młodszego. Pod wpływem męża przeszła na luteranizm i była jedyną protestantką w rodzinie Jagiellonów. Anna [4], czwarte dziecko Bony i Zygmunta została wybrana przez szlachtę na króla Polski w 1575 r., jednak po ślubie ze Stefanem Batorym to on faktycznie sprawował władzę w państwie. Ostatnia córka – Katarzyna [5] wyszła za Jana III Wazę, zostając królową Szwecji. Co ciekawe – ich syn Zygmunt został później królem Polski jak Zygmunt III Waza. Zygmunt i Bona doczekali się też drugiego syna Olbrachta, jednak królowa która spadła z konia podczas przejażdżki poroniła, rodząc martwy płód. Po tym fakcie królowa nie mogła mieć już dzieci.

 Bona spoczęła w kościele św. Mikołaja w Bari. Mauzoleum królowej zostało stworzone na polecenie córki – Anny Jagiellonki w latach 1589-1593. W centralnym punkcie stoi rzeźba klęczącej królowej, zaś po bokach postaci św. Mikołaja i św. Stanisława, patrona Polski. Dawniej istniała tam też płaskorzeźba przedstawiająca m.in. św. Jadwigę czy św. St. Kostkę.